Budapeszt się otwiera: jak miasto wyglądało latem 2021
Opublikowano:
Ostrożny powrót
Budapeszt otworzył się dla większości zagranicznych odwiedzających pod koniec maja 2021 roku, co oznaczało, że do czerwca pytanie brzmiało już nie czy można jechać, ale czy warto — i czy miasto będzie rozpoznawalne po przyjeździe.
Pojechaliśmy w drugim tygodniu czerwca. Trzy noce, co brzmiało skromnie biorąc pod uwagę poprzednie osiemnaście miesięcy ograniczonego ruchu, ale wydawało się wystarczające, by ocenić sytuację bez nadmiernego angażowania się w miasto, które wciąż znajdowało swoją operacyjną formę.
Krótka odpowiedź: Budapeszt był otwarty, funkcjonalny i naprawdę zadowolony z odwiedzających, w nieco surowy sposób, w którym nie ma nic performatywnego. Właściciele restauracji, którzy przeżyli na dostawach i wsparciu rządowym przez czternaście miesięcy, nie byli zmęczeni turystami. Byli zmęczeni, po prostu, ale nie turystami.
Co było inne na lotnisku i po przyjeździe
Autobus 100E z lotniska BUD jeździł zgodnie z normalnym harmonogramem. Kierowca był w maseczce; my byliśmy w maskach; garstka innych pasażerów też. Było to jednolite i nieskomplikowane w sposób, który wydawał się efektywny, a nie ciężki — Węgry miały do tego czasu rozsądnie jasną infrastrukturę zdrowotną na granicy, a formalności przy wjeździe były lżejsze niż oczekiwano.
Centrum miasta natychmiast poczuło się jak wersja siebie w zmniejszonej gęstości. Andrássy út miała pieszych, ale nie zagęszczenie letnich tłumów. Most Łańcuchowy — który w 2019 roku przekraczaliśmy w powoli poruszającym się korowodzie turystów — był przejezdny normalnym tempem. Dzielnica ruinbarów miała ludzi na ulicach, ale ogromne grupy pub crawli normalnie saturujące ją w letnie weekendy były nieobecne lub zredukowane.
To była definiująca cecha Budapesztu w czerwcu 2021: architektura, światło, logistyka, jedzenie — wszystko w pełni obecne. Liczba osób — konkretnie liczba zagranicznych turystów — wynosiła może 40–50% normalnego lata. Rezultat to miasto, które wydawało się niezwykle dostępne.
Scena gastronomiczna odbudowana
Sytuacja restauracyjna była skomplikowana w sposób, którego nie przewidzieliśmy. Kilka z naszych poprzednich ulubionych miejsc zamknęło się na stałe. Inne przestawiły się na dostawy i nie do końca przestawiły się z powrotem. Kilka zrobiło coś ciekawszego — wykorzystało zamknięcie do renowacji, przemyślenia lub, w jednym przypadku, przeniesienia się do lepszej przestrzeni.
Przewodnik po najlepszych restauracjach odzwierciedla aktualny krajobraz, który w połowie 2021 roku był w autentycznej transformacji. Co możemy powiedzieć o tym konkretnym czerwcu: miejsca, które przeżyły, były generalnie tymi mającymi za sobą substancję. Pułapki turystyczne na Váci utca, które polegały na ruchu od odwiedzających, którzy nie wrócili — niektóre po prostu się nie otworzyły. Miejsca, które karmiły stałych bywalców, które miały coś poza lokalizacją, były otwarte i w kilku przypadkach bardziej skupione niż wcześniej.
Jedliśmy na tej wycieczce znakomicie. Ceny nie zmieniły się znacząco — centralne budapeszteńskie restauracje średniej klasy nadal liczyły około 12–20 € za danie główne, piwo około 900–1200 HUF — a jakość, uwolniona od konieczności obsługiwania ogromnych wolumenów w tempie sezonu turystycznego, była zauważalnie wyższa w kilku miejscach.
Kwestia ruinbarów
VII dzielnica w czerwcu 2021 działała, ale nie na pełnych obrotach. Szimpla Kert był otwarty — poszliśmy we wtorek i w piątek — i oba wieczory były przyjemne, mniej zatłoczone niż jakiekolwiek poprzednie odwiedziny latem, z klientelą wydającą się być głównie lokalno-expat, a nie zdominowaną przez turystów.
Kilka większych lokali, które zależą konkretnie od ruchu pub crawli i zorganizowanych imprez grupowych, nie wznowiło jeszcze pełnego programowania. Branża pub crawli działała ze zmniejszoną wydajnością — niektórzy operatorzy nie wznowili działalności; inni prowadzili skrócone formaty.
Dla niezależnego odwiedzającego to było jednoznacznie dobre. Ruinbary w czerwcu 2021 były ciekawsze niż w sierpniu 2019. Czy ta relacja odwróciła się gdy liczby turystów wróciły do normy, mogą ocenić późniejsi odwiedzający. Przewodnik po nocnym życiu śledzi to, co aktualnie działa.
Széchenyi: łaźnie jako barometr
Łaźnie termalne były otwarte, z ograniczoną pojemnością i działały jako bardziej kameralne doświadczenie niż zwykle. Zarezerwowaliśmy bilety dzienne do Széchenyi online (niezbędne — system wcześniejszych rezerwacji był używany do zarządzania zmniejszoną liczbą wejść), przybyliśmy przy otwarciu i mieliśmy zewnętrzne baseny przy około trzydziestu procentach normalnego obłożenia.
Warto to opisać. Zewnętrzne baseny w Széchenyi w pełen letni dzień mogą pomieścić kilkaset osób, co jest w porządku, ale nie spokojne. Przy trzydziestu procentach można było naprawdę się rozciągnąć. Można było usłyszeć wodę. Szachiści byli; letni turyści jeszcze nie. Było to najlepsze doświadczenie w Széchenyi, jakie mieliśmy.
Mówiono nam, że w lipcu łaźnie wypełniły się ponownie — krajowy węgierski rynek turystów i pierwsza fala powracających gości zagranicznych wystarczyły, by przywrócić liczby do znaczących poziomów. Ale to okno na początku czerwca było prawdziwym prezentem.
Przewodnik porównujący łaźnie termalne omawia pełne opcje. Latem 2021 polecilibyśmy dowolną z głównych łaźni — wszystkie działały i były mniej zatłoczone niż zwykle, w tym Rudas i Lukács.
Wycieczki jednodniowe: spokojniejsze niż powinny być
Pojechaliśmy HÉV-em do Szentendre drugiego dnia. Pociąg był prawie pusty. Miasteczko, które w czerwcu 2019 roku było komfortowo ruchliwe przed południem, działało przy ułamku swojej normalnej pojemności. Restauracje na głównej ulicy miały zewnętrzne siedzenia, personel i menu, ale wiele stolików było wolnych o porze lunchu.
Miało to w sobie coś smutnego, szczerze. Gospodarka turystyczna Szentendre — piwnice winne, galerie, muzea, restauracje — jest skalibrowana pod normalne lato. Czerwiec 2021 nie był normalnym latem. Kilka galerii miało skrócone godziny. Muzeum Marcepanu było zamknięte. Piwnica winna była otwarta i zachwycająca, jak niezawodnie jest, i spędziliśmy tam więcej czasu niż planowaliśmy, częściowo dlatego, że było dobre, a częściowo dlatego, że czuliśmy niejasną lojalność wobec miejsca, które przeżyło bardzo trudny rok.
Przewodnik po jednodniowej wycieczce do Szentendre i strona Zakola Dunaju mają aktualną logistykę. Do 2022 i z pewnością do 2023 roku miasteczko odzyskało normalny letni charakter.
Lotnisko i transport wracające do normy
Do czerwca 2021 lotnisko (BUD, Liszt Ferenc) działało z pełnymi odlotami i przylotami, ale procedury graniczne trwały dłużej niż przed pandemią. Autobus 100E jeździł na swojej regularnej trasie i zgodnie z rozkładem. Sieć metra — wszystkie cztery linie — działała, z przywróceniem do normalnych godzin przerwy, która była wydłużona podczas okresu najniższego popytu w trakcie pandemii.
Aplikacja Bolt, z której korzystamy bez problemów na każdej wizycie w Budapeszcie, działała w pełni. Zorganizowane pułapki taksówkowe w mieście (nielicencjonowani kierowcy na dworcu Keleti, na lotnisku, w dzielnicach turystycznych) były spokojniejsze niż zwykle z oczywistych powodów — było mniej przyjeżdżających do kuszenia — ale rada pozostaje taka sama: korzystaj z Bolt, nie z żadnej taksówki, która do ciebie podchodzi.
Co lato 2021 pokazało
Lato 2021 udowodniło, że Budapeszt to doskonały cel podróży w warunkach niskiego zagęszczenia turystów, i udowodniło też, że niskie zagęszczenie turystów ma koszty dla ludzi i firm zależnych od normalnych wolumenów.
Obie rzeczy są prawdziwe. Odwiedzający w czerwcu 2021 mieli niezwykle dobre doświadczenie — niezatłoczone łaźnie, dostępne ruinbary, restauracje z czasem na przemyślenie twojego zamówienia. Pracownicy i właściciele firm w mieście znajdowali się w bardziej skomplikowanej sytuacji. Operatorzy łaźni termalnych, którzy w lecie 2019 pracowali na pełnych obrotach — tysiące odwiedzających dziennie — mieli ułamek tego w czerwcu 2021. Operatorzy rejsów kolacyjnych na Dunaju prowadzili łodzie w połowie puste.
Doświadczenie nie jest teraz do odtworzenia i nie byłoby pożądane, by tak było — miasto najlepiej funkcjonuje jako miasto, a nie jako studium przypadku turystyki ze zmniejszonym obłożeniem. Ale jego pamięć jest przydatna jako szablon: części Budapesztu, które były najbardziej wartościowe w tym zmniejszonym stanie, są częściami najbardziej wartościowymi zawsze, gdy tłumy są nieco cieńsze.
Łaźnie o 9 rano w dzień powszedni. Ruinbary we wtorek. Jarmarki bożonarodzeniowe w pierwszym tygodniu grudnia, zanim zaczną się ferie szkolne. Nabrzeże Dunaju o 7 rano, gdy statki wycieczkowe jeszcze stoją przy nabrzeżu.
Jedź w maju. Jedź w październiku. Jedź we wtorek, a nie w sobotę. Przewodnik po najlepszym czasie na wizytę przekonuje do tego z danymi. Wersja, którą przeżyliśmy w czerwcu 2021, po prostu zrobiła to namacalnie, w sposób trudniejszy do zapomnienia.
Praktyczna konkluzja: Budapeszt dostępny w spokojniejszych czasach — przewodnik po porze przejściowej obejmuje konkretnie wiosnę — nie jest pomniejszoną wersją miasta sezonu szczytowego. Często jest lepszą wersją. Planowanie wokół tego faktu, zamiast podążania za kalendarzem wszystkich innych, to najbardziej niezawodny sposób na doświadczenie, które sprawia, że chcesz wracać.