Jesień w Tokaju: w pogoni za winobraniem w złotej krainie wina
Opublikowano:
Dlaczego październik ma znaczenie w Tokaju
Tokaj to odpowiedź na pytanie: „Gdzie na Węgrzech winogrona psują się w najlepszy możliwy sposób?”. Najbardziej znane wino tego regionu — Tokaji Aszú — powstaje z winogron, którym pozwolono częściowo zgniłeć na winorośli, zainfekowanych szlachetną pleśnią zwaną Botrytis cinerea, która koncentruje cukry i aromaty w coś, co w najlepszym wydaniu smakuje jak historia zamknięta w kieliszku. Proces ten zależy od specyficznych warunków mgły, ciepła i suchości i zachodzi właśnie w październiku.
Przyjazd do Tokaju w październiku nie jest konieczny, by zrozumieć wino — Aszú można degustować o każdej porze roku i będzie doskonałe — ale dodaje warstwę, którą trudno wytworzyć sztucznie. Górskie winnice w ostatnich tygodniach przed zbiorami mają specyficzną jakość złotobrązowej nasycenia, światło jest niższe i bardziej brązowe niż latem, a winiarnie mają skupioną energię ludzi z wieloma sprawami na głowie i bardzo małym oknem czasowym, by coś z nimi zrobić.
Pojechaliśmy na długi weekend — trzy noce — co jest więcej czasu, niż większość odwiedzających Budapeszt przeznacza na Tokaj, i więcej niż wystarczy, by zrozumieć, dlaczego region na to zasługuje.
Jak tam dotrzeć
Tokaj leży mniej więcej trzy godziny od Budapesztu pociągiem z dworca Keleti. Pociąg przejeżdża przez rolnicze równiny, które są po cichu interesujące, jeśli lubi się specyficzną płaskość Wielkiej Równiny Węgierskiej, i dociera do samej wsi Tokaj — małej, lekko chropowatej, zorganizowanej wokół głównego placu z kilkoma hotelami, restauracjami i znacznie większą liczbą piwnic winnych.
Większość liczących się producentów nie znajduje się w samej wsi Tokaj, ale w okolicznych miejscowościach — Tarcal, Tolcsva, Bodrogkisfalud, Mád — do których dostanie się wymaga albo samochodu, albo taksówki (rzadkich w tych wsiach), albo zorganizowanej wycieczki z Budapesztu lub z samego Tokaju.
Zorganizowana wycieczka winiarska do Tokaju z Budapesztu zajmuje się logistyką dla jednodniowej wycieczki — transport, odwiedziny kilku winiarni, ustrukturyzowana degustacja. Dla bardziej niezależnego podejścia klasyczna degustacja wina w Tokaju w samej wsi jest dobrym punktem wyjścia dla odwiedzających, którzy dotarli tam na własną rękę i chcą ustrukturyzowanego wprowadzenia do win bez formatu całodniowej wycieczki.
Piwnice
Definiującym doświadczeniem w Tokaju jest podziemna piwnica, nie winnica. Region winiarski ma kilometry ręcznie kuty w wulkanicznym tufie tuneli biegnących pod wzgórzami, niektóre sięgające XIII wieku, utrzymujących całoroczną temperaturę 10–12°C i wilgotność sprzyjającą rozwojowi specyficznej czarnej pleśni (Cladosporium cellare) na ścianach i sufitach. Ta pleśń, daleka od bycia problemem higienicznym, jest uważana za niezbędną do dojrzewania wina Aszú. Piwnice pachną nią: zimno, ciemno, lekko grzybowo, intensywnie mineralnie.
Odwiedziliśmy cztery piwnice w ciągu dwóch dni. Każda ma swój charakter: jedna była czynnym zakładem produkcyjnym, gdzie przewodnik pokazał nam dębowe beczki na różnych etapach i wyjaśnił system klasyfikacji Puttonyos (tradycyjna miara słodyczy Aszú, od 3 Puttonyos do 6 Puttonyos, które jest teraz minimum dla oznaczenia Aszú). Inna była starożytną rodzinną piwnicą pod prywatnym domem, z wąskimi przejściami wymagającymi schylania się, i winami leżakującymi przez ponad dwadzieścia lat.
Formaty degustacji wahają się od samoobsługowego z wydrukowaną kartą po pełne prowadzone przejście od suchego Furmint do 6 Puttonyos Aszú i niezwykłego Aszú Eszencia, który technicznie nie jest winem, lecz koncentratem tak słodkim, że jego fermentacja do kilku procent alkoholu może trwać dziesięciolecia. Jeden mały kieliszek Eszencia kosztuje około 8000–15000 HUF (20–37 €), jest podawany w miarach po 2 cl i smakuje jak morele, szafran i specyficzne wnętrze bardzo starej piwnicy.
Wina poza Aszú
Tokaj to nie tylko wino słodkie, choć słodkie wina przyciągają wszystkich. Wina wytrawne regionu — głównie Furmint, główna odmiana winogron — są poważne i coraz bardziej uznawane na arenie międzynarodowej. Wytrawny Furmint jest świeży, mineralny, o wysokiej kwasowości, ze zdolnością do starzenia rywalizującą z białym Burgundią w opinii ludzi poważnie myślących o winie.
Przewodnik po regionie winnym Tokaj omawia system klasyfikacji, głównych producentów i zalecane wizyty w piwnicach szczegółowo. Przewodnik po węgierskim winie umieszcza Tokaj w kontekście innych węgierskich regionów winiarskich — Eger (kraj Krwi Byka), Badacsony (wulkaniczny bazalt, białe wina), Villány (ciepłe południe, czerwone wina) — warto je znać, nawet jeśli przyjeżdżamy głównie po Aszú.
Mád: wioska warta objazdu
Spędziliśmy pół dnia w Mád, małej wiosce około 15 km od miasteczka Tokaj, gdzie mieści się kilku z najbardziej szanowanych producentów regionu i najlepszy główny plac w okolicy: prosty barokowy kościół, kilka winnych barów i specyficzna atmosfera miejsca, które od tak dawna organizuje się wokół winiarstwa, że połączenie jest architektoniczne, a nie dekoracyjne.
Kilku producentów z Mád oferuje wizyty w piwnicach po umówieniu — nie wielkie turystyczne doświadczenia, ale robocze wizyty, podczas których winiarz osobiście oprowadza po piwnicach i opowiada o roczniku z intensywnością kogoś, czyja cała roczna praca fermentuje właśnie pod ziemią. Dotarcie wymaga albo samochodu, albo taksówki z miasteczka Tokaj (licz 2000–3000 HUF w jedną stronę), ale jakość wizyty uzasadnia tę logistykę.
Jedzenie w Tokaju
Kuchnia regionalna jest solidnie węgierska: gulyás, zupa rybna z rzeki Cisy (halászlé), pieczone mięsa, gulasz z dużą ilością papryki. Sam Tokaj ma dwie lub trzy restauracje naprawdę dobrej jakości; okoliczne wsie mają wiejskie kuchnie, gdzie gotowanie jest mniej wyrafinowane, ale składniki są lokalne, a ceny bardzo niskie (pełny posiłek z winem 4000–7000 HUF, 10–17 €).
Pierwszego wieczoru jedliśmy halászlé — lokalną wersję, cięższą i ostrzejszą od restauracyjnej wersji budapeszteńskiej — z kieliszkiem wytrawnego Furmint. To połączenie, oczywiste gdy się z nim zetknie, pozwala zrozumieć, dlaczego wino wyewoluowało właśnie w tym miejscu.
Samo miasteczko Tokaj
Wieś Tokaj właściwa jest mała — około 4000 stałych mieszkańców — i skromna w infrastrukturze. Na głównym placu znajduje się biuro informacji turystycznej, dwa lub trzy hotele, kilka restauracji i początek szlaku winiarskich piwnic rozciągającego się po okolicy. Architektura miasteczka odzwierciedla jego długą historię jako centrum handlowego i winiarskiego: kilka pięknych kamienic z XVIII wieku, dawna synagoga (Tokaj miał przed 1944 rokiem znaczną społeczność żydowską) oraz ujście dwóch rzek — Bodrogu i Cisy — które nadawały miasteczku średniowieczne znaczenie strategiczne.
Rzeki mają znaczenie dla wina, nie tylko dla geografii. Wieczorne mgły unoszące się z Bodrogu we wrześniu i październiku — spływające z chłodniejszych wzgórz do cieplejszej doliny rzecznej — tworzą warunki wilgotności umożliwiające rozwój Botrytis cinerea na winogronach Furmint i Hárslevelű, wysuszając je selektywnie w pomarszczone, skoncentrowane w cukrze jagody aszú, z których powstają wielkie słodkie wina. Bez mgły Bodrogu nie ma Aszú. To specyficzny klimatyczny przypadek, który Rzymianie, Celtowie i późniejsi węgierscy winiarze rozumieli intuicyjnie, a współczesna nauka o winie wyjaśniła z satysfakcjonującą precyzją.
Tokajski system klasyfikacji wina
Tokaj ma jeden z najbardziej złożonych — i historycznie najważniejszych — systemów klasyfikacji wina w Europie. Krótkie rozjaśnienie:
Furmint: dominująca odmiana winogron, używana zarówno do win wytrawnych, jak i słodkich. Wytrawny Furmint to kategoria warta śledzenia pod kątem poprawy jakości; najlepsze przykłady są mineralne, o wysokiej kwasowości, nadające się do starzenia.
Szamorodni: dosłownie „taki, jakim jest” — wino robione z całych kiści zawierających trochę jagód aszú, bez pracochłonnego indywidualnego doboru jagód charakterystycznego dla prawdziwego Aszú. Może być słodkie (édes) lub wytrawne (száraz). Wersja wytrawna jest niedoceniana i doskonała do jedzenia.
Aszú: robione z indywidualnie selekcjonowanych jagód aszú (dotkniętych botrytisem, pomarszczonych winogron) dodawanych w odmierzonych ilościach (historycznie w Puttonyos — drewnianych wiaderkach) do moszczu bazowego. Aktualnie minimum to koncentracja 6 Puttonyos, oznaczająca wysoką zawartość cukru co najmniej 120 g/l cukru resztkowego. Bogate, złożone, aromatyczne.
Eszencia: sok swobodnie spływający z jagód aszú zebranych przez grawitację przed prasowaniem. Tak skoncentrowany w cukrze, że ledwo fermentuje — typowe 2–3% alkoholu, z lepkością oznaczającą, że leje się powolnymi nitkami. Technicznie nie jest winem, lecz niezwykłym płynem. Produkowany w małych ilościach w wyjątkowych latach.
Jak zaplanować wizytę w Tokaju z Budapesztu
Standardowe podejście to jednodniowa wycieczka z zorganizowaną wycieczką, dającą transport, dwie lub trzy wizyty w piwnicach i ustrukturyzowaną degustację. To solidna opcja, jeśli Tokaj jest jedną pozycją na liście do zobaczenia w okolicach Budapesztu. Przewodnik po jednodniowej wycieczce do Tokaju omawia szczegółowo opcje zorganizowanych wycieczek, a wycieczka łączona obejmująca pobliski zamek Sárospatak jest warta rozważenia — dodaje nie-winny wymiar dniu, którego wycieczki skupione czysto na winie nie mają.
Lepsze podejście, dla kogokolwiek z nawet minimalnym zainteresowaniem winem, to nocleg — minimum dwa dni, najlepiej trzy. Podróż pociągiem pozwala normalnie pić bez martwienia się o jazdę z powrotem. Spokojniejsze tempo pozwala przemieszczać się między piwnicami i wsiami zamiast podążać za harmonogramem wycieczki grupowej. A październik konkretnie, podczas zbiorów, jest jednym z bardziej nastrojowych doświadczeń podróżniczych dostępnych w Europie Środkowej — zapach fermentującego moszczu winogronowego unosi się przez ulice wioski, winnice mają swój ostatni kolor przed opadnięciem liści, a winiarze mają specyficzną energię ludzi wykonujących najważniejszą pracę roku.
Strona północnych Węgier z Tokajem ma pełne zestawienie logistyki. Przewodnik po jednodniowej wycieczce do Eger warto przeczytać razem z materiałami o Tokaju — wielu odwiedzających łączy oba podczas dłuższego planu podróży, gdyż Eger leży godzinę od Budapesztu pociągiem, a oba regiony reprezentują uzupełniające się doświadczenia winiarskie: czerwone wina Eger kontra białe wina Tokaju. Przewodnik po węgierskim winie daje szerszy kontekst tego, gdzie oba regiony wpisują się w krajowy krajobraz winiarski, co czyni każdą wizytę bardziej zrozumiałą.